tarczasobieskiego.pl

5 największych mitów zarządzania non-profit, które muszą umrzeć

Wrzesień 24, 2017 organizacja non-profit 0
zarządzanie organizacją non-profit

Informacje o błędach są wszędzie. Choć Internet dostarcza wiele narzędzi do łączenia ludzi na całym świecie (w tym darczyńców i menedżerów non-profit z wykorzystaniem oprogramowania non-profit), łatwiejsza jest także dystrybucja fałszywych informacji.

Choć wiele mitów jest nieszkodliwych, takich jak „osiem szklanek wody dziennie” mit, inni mają negatywne konsekwencje, które mają wpływ na wiele osób. Jedną z branż, która miała negatywny wpływ na powszechne mity, jest przemysł non profit. Mity o złym zyskom, błędnych pojęciach dotyczących altruizmu i budżetowych decyzjach miały niekorzystny wpływ na skuteczność organizacji non-profit.

Niestety nie tylko zwykli ludzie, którzy padają ofiarą takich mitów, ale także liderzy organizacji non-profit. Zaakceptowanie tych mitów jest szkodliwe dla zdrowia sektora non-profit i dlatego należy je rozproszyć.

Pięć mitów zarządzania non-profit

1. Napowietrznie to zła rzecz

Gdzieś wzdłuż linii darczyńcy i organizacje non-profit rozwinęły się pomysł, że jeśli organizacje non-profit wyczerpują wystarczająco dużo kosztów ogólnych i rozłożą każdy cent na programy, określałoby to skuteczność i zaangażowanie organizacji non-profit. Ten pomysł doprowadził do niezliczonych błędnych krucjat przeciwko korzystnym organizacjom, takim jak Zraniony Projekt Wojownika, którzy zostali krytykowani nad kosztami ogólnymi.

Choć wskaźniki przejrzystości pomagają wykorzenić oszustwa i nadużycia, ważne jest, aby donatorzy nie zostali powaleni na samą siebie, ani też nie powinni mieć organizacji non-profit. Strony odpowiedzialne za organizację non-profit, takie jak Charity Navigator, czynią cudowną pracę, trzymając te organizacje uczciwie. Jednakże dla niewykształconych oczu, koszty ogólnego zarządu bez kontekstu skutków i wskaźników sukcesu dają donatorom błędne założenia dotyczące skuteczności organizacji non-profit.

Zdaniem konsultanta z zakresu pozyskiwania funduszy, Amy Eisenstein, niestety, także członkowie zarządu non-profit i członkowie zarządu wpadli w tę pułapkę:

„Byłem na więcej niż jednym posiedzeniu zarządu, gdzie członkowie zarządu i pracownicy czują się niskimi kosztami. Nie mówiąc już o organizacjach non-profit, chwalących około zero procent wkładów darczyńców, które będą kosztowały fundusze. Co za fabrykat! „

Administracja, infrastruktura biurowa, pozyskiwanie funduszy i wynagrodzenia są kluczowe dla motywowania i wyposażenia profesjonalistów non-profit w celu jak najlepszego wykorzystania przyczyn, dla których walczą. Nasze postrzegane etyczne pojęcia o tym, czym powinna być organizacja non-profit, głodują organizacje non-profit do punktu kompletnej nieefektywności.

Kiedy skoncentrujemy się na narzutach jako jedynym kryterium, w wyniku którego oceniamy organizacje non-profit, utrwalamy efekt uboczny znany jako „cykl nienawiści dla bezrobotnych”:

„Wśród wielu przerażających odkryć: nie funkcjonujące komputery, pracownicy, którzy nie byli odpowiednio przeszkoleni na swoje stanowiska, a w jednym przypadku meble były stare i pobite, że przewoźnicy odmówili jej przeniesienia. Efekty takiego ograniczonego nakładu inwestycyjnego są odczuwalne poza biuro: nie działające komputery nie mogą śledzić rezultatów programu i pokazać, co działa, a co nie; źle wyszkolony personel nie może dostarczać beneficjentom usług wysokiej jakości „– Anna Gregory i Don Howard, Stanford Social Innovation Review

Napowietrzna jest dobrą rzeczą (oczywiście w pewnym stopniu) i jeśli największym punktem mówienia, jaki musisz wyrzucić u darczyńców, są niskie koszty ogólne, należy ponownie ocenić, gdzie leżą Twoje priorytety.

2. Organizacje non-profit nie mogą korzystać z ich pracy

Być może słowo „non-profit” wprowadza w błąd, ale nazwa nie oznacza, że ​​organizacje non-profit nie mogą i nie powinny czerpać zysków ze swoich wysiłków. Aby stać się organizacją non-profit, organizacja musi wypełnić określone cele przez rząd federalny: działalność charytatywną, pracę religijną, postępy naukowe lub propagowanie lub edukację.

Zysk nie jest głównym celem non-profit, ale to nie znaczy, że nie może być produktem ubocznym ich głównych celów i nie jest to zła rzecz. W rzeczywistości organizacje non-profit mogą zarabiać na działaniach niezwiązanych z wyznaczonymi celami, ale wszelkie tego typu zyski podlegają opodatkowaniu zgodnie z przepisami o podatku dochodowym od osób prawnych.

Aby organizacja non profit stała się dochodem, który jest zwolniony z podatku, musi on mieścić się w zakresie określonych celów, a zyski te muszą zostać ponownie zainwestowane w własne koszty operacyjne, w tym wynagrodzenia. Te zyski są ważne, aby zapewnić wyszkolonemu pracownikom zatrudnienie i wyszkolenie, zaspokajanie potrzeb organizacyjnych i rozważenie potencjalnych rozszerzeń w celu przyniesienia korzyści większej liczbie osób w długim okresie.

Choć traktujemy „zysk” jako brzydkie słowo, nie należy tego traktować jako takiego, gdy dyskutując o organizacjach non-profit i organizacji nie powinno się unikać działań, które przynoszą większe dochody, nawet jeśli uzyskują dochody automaty do gry, tak długo, ponieważ te strumienie przychodów nie naruszają wyznaczonych celów.

3. Liderzy non-profit i kadry kierowniczej są wypłacane za dużo

Ten mit wynika z błędnego pojęcia, że ​​organizacje non-profit (i pracujące dla nich) nie powinny zarabiać na swoich wysiłkach, aby pomagać innym. Za każdym razem, kiedy wychowywany jest podmiot non-profit, można poczuć niewygodne napięcie, gdy ktoś podejdzie do obrony stosunkowo „wysokich” wynagrodzeń tych menedżerów. Poproś kogoś o przeczytanie tej części, bo mam zamiar bronić wynagrodzenia wykonawców.

Nasze poczucie etyki i moralności jest tym, co prowadzi nas do współpracy w humanitarny sposób z innymi członkami społeczeństwa, ale czasami etyki te są daleko do tego stopnia, że ​​są szkodliwe.

W rzeczywistości rzeczoznawca fundraisingowy Dan Pallotta podał fantastyczną rozmowę TED na ten temat:

Film ma prawie dwadzieścia minut, ale Pallotta robi fantastyczną robotę podsumowującą swoje wyzwanie, mówiąc, że płacenie wyższych zarobków kierownictwu non-profit jest albo „chciwe” albo „źle”:

Businessweek przeprowadził ankietę, spojrzał na pakiety kompensacyjne dla MBA 10 lat poza szkołą biznesu. I mediana odszkodowania za MBA Stanford, z premią, w wieku 38 lat, wynosiła 400 000 dolarów. Tymczasem w tym samym roku przeciętne wynagrodzenie dyrektora generalnego medycznej organizacji charytatywnej w Stanach Zjednoczonych wynosiło 232 000 dolarów, a dla organizacji charytatywnej głodu – 84 000 dolarów. Teraz nie ma mowy o tym, że sporo ludzi ma 400 000 000 dolarów, aby rocznie zarobić 316 000 dolarów, aby stać się prezesem organizacji charytatywnej głodu.

Niektórzy ludzie mówią: „Cóż, to tylko dlatego, że te typy MBA są chciwe”. Niekoniecznie. Mogą być inteligentni. Dla tej osoby tańsze jest rozdawanie 100 000 dolarów rocznie na rzecz organizacji charytatywnej głodu; zaoszczędzić 50 000 dolarów na podatkach – a więc na około 270 000 dolarów rocznie przed meczem – teraz nazywają się filantropem, ponieważ przekazali 100 000 dolarów na cele charytatywne; prawdopodobnie siedzą na pokładzie miłosierdzia głodowego; rzeczywiście prawdopodobnie nadzorował biednego SOB, który postanowił zostać dyrektorem generalnym organizacji charytatywnej głodu; „

Pallotta czyni fantastyczny punkt. Dlaczego racjonalny aktor, który w przeciwnym razie uczyniłby się bardziej na innej pozycji, weźmie 2 / 3rd wypłatę w celu prowadzenia organizacji charytatywnej? Chodzi o to, że nasz etyczny pogląd na wynagrodzenie wykonawców zniechęca utalentowanych osób do zarządzania korzystnymi organizacjami, potencjalnie nawet do większych wysokości. W końcu, jeśli osoba ta zdecyduje, że nie pozostanie na forum zarządu obecnego dyrektora generalnego, to organizacja non-profit mogła uzyskać chwilową darowiznę, ale straciła znacznie więcej pod względem nieocenionych talentów.

Czy oznacza to, że wynagrodzenie wykonawców powinno połknąć budżet organizacji non profit? Oczywiście nie. Oznacza to, że zarówno dawcy, jak i organizacje non-profit powinni rozważyć „głodowanie” swoich CEO.

4. Duże donatorzy są ważniejsi niż mniejsze

Jedna z najlepszych lekcji, jaką kiedykolwiek dowiedziałem się o gromadzeniu funduszy dla organizacji non-profit od przyjaciela w konkurencyjnej organizacji non profit D.C. Wytłumaczył mi, co się stało z wieloma ważnymi organizacjami, które od lat rozwijają się, ale dlatego, że ich skupienie koncentrowało się głównie na dużych dawców.

Kiedy jeden z tych dawców wyciął dywan spod nich, ich operacja musiała dokonać znacznych cięć, aby zrekompensować nagłe straty w finansowaniu. Otwarte stanowiska zniknęły, personel został przecięty, a programy zostały zredukowane z powodu tego, że ten jeden donator postanowił, że sfinansował finansowanie tej organizacji z jakiegokolwiek powodu.

Częstym błędem jest umieszczenie priorytetu w przypadku dużych dawców, a nie małych dawców. To nie znaczy, że jeden donator jest ważniejszy od drugiego, ale raczej niż drobni dawcy są tak samo ważni jak duże. Jeśli stracisz kilka mniejszych dawców, twoje zbiórki zarobią znacznie mniejszy hit niż gdyby duży donator ściągnął wtyczkę.

Nigdy nie zaniedbuj mniejszych dawców na rzecz większych dawców, ponieważ wszyscy chcą czuć się tak, jakby ich wkład był doceniony przez organizację, którą dali ciężko zarobione pieniądze.

5. Nabycie jest najważniejszym aspektem pozyskiwania funduszy

Czy łatwiej jest utrzymywać przyjaciół lub ciągle poszukać nowych?

Odnosząc się do mojego przyjaciela, podobnie jak w przeszłości dotyczące gromadzenia funduszy i zatrzymywania dawców, zdecydowanie łatwiejsze i mniej kosztowne jest zatrzymanie dawców, niż poszukiwanie nowych dobroczyńców.

Chociaż nabywanie dawców jest ważną częścią gromadzenia funduszy dla organizacji non-profit, trudniejsze jest budowanie zaufania u nowych donatorów, niż utrzymanie zaufania z tymi, które masz już po swojej stronie.

Pomyśl o tym jak związek.

Czy jesteś bardziej skłonna wykraczać poza kogoś, kogo znasz od miesięcy lub kogoś, kogo właśnie spotkałeś ze swojej ulicy? Chyba że masz niewiarygodny talent do ufania ludziom z mankietu, są szanse, że pomożesz kogoś, kogo znasz wobec kogoś, kogo właśnie spotkałeś.

Darczyńcy działają w ten sam sposób. Trudniejsze jest budowanie zaufania do relacji z nowym darczyńcą, niż ułatwienie pomocy od kogoś, kto właśnie został przedstawiony organizacji i misji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *